Badania dotyczące zagrożenia powodziowego zostały przeprowadzone przez Martę Borowską-Stefańską oraz Szymona Wiśniewskiego (oboje z Wydziału Nauk Geograficznych Uniwersytetu Łódzkiego) we współpracy z Maximem Dulebenets z Florida State University.
Analiza objęła porównanie dwóch cykli map zagrożenia powodziowego opracowanych przez Wody Polskie, pierwszego z lat 2010–2015 oraz drugiego z lat 2016–2021. Mapy zestawiono z danymi dotyczącymi użytkowania gruntów i zabudowy, pochodzącymi z ogólnopolskiej bazy BDOT10k. Badanie przeprowadzono dla wszystkich gmin w Polsce, co pozwoliło uchwycić zarówno lokalne zróżnicowanie, jak i ogólnokrajowe tendencje.
Zastosowane metody opierały się na analizie danych przestrzennych. W praktyce oznaczało to nakładanie map zagrożenia powodziowego na dane dotyczące zabudowy, aby określić, gdzie zmienia się poziom ryzyka oraz w jaki sposób przekształcane są te obszary. Uwzględniono przy tym różne scenariusze powodzi, w tym także najbardziej ekstremalne, jak przerwanie wałów przeciwpowodziowych.
Budujemy w cieniu powodzi. Stale rośnie zagrożenie
Wyniki wskazują na wyraźną i niepokojącą tendencję, w wielu gminach powierzchnia terenów zagrożonych powodzią częściej rośnie, niż maleje. Zjawisko to jest szczególnie widoczne w dorzeczach największych polskich rzek, takich jak Wisła i Odra.
W ujęciu bezwzględnym największy wzrost powierzchni terenów zagrożonych powodzią odnotowano w Szczecinie, natomiast względnie najszybciej zwiększał się on w gminie Węgorzyno. W scenariuszu związanym z przerwaniem wałów przeciwpowodziowych szczególnie wyróżnia się Warszawa, gdzie wzrost zagrożenia był największy w liczbach bezwzględnych, oraz Wisznica Mała, w ujęciu względnym.
Jeszcze bardziej znaczący jest jednak inny wniosek. W wielu regionach Polski zabudowa na terenach zagrożonych powodzią rozwija się szybciej niż samo zagrożenie. Oznacza to, że nawet tam, gdzie zasięg powodzi na mapach pozostaje względnie stabilny, rośnie liczba budynków narażonych na zalanie. W efekcie zwiększa się tzw. ekspozycja, czyli liczba ludzi i elementów infrastruktury znajdujących się w potencjalnej strefie oddziaływania powodzi.
Jak mówi dr hab. Marta Borowska-Stefańska prof. UŁ: – W wielu ośrodkach miejskich i ich strefach podmiejskich obserwuje się intensyfikację zabudowy w już istniejących strefach ryzyka, nawet tam, gdzie same granice zagrożenia pozostają względnie stabilne. Zmiany zasięgu terenów zagrożonych powodzią wynikają przede wszystkim z aktualizacji modeli i danych wykorzystywanych do tworzenia map w tym uwzględnienia dokładniejszych danych topograficznych, zmian w infrastrukturze przeciwpowodziowej czy lepszego odwzorowania procesów hydrologicznych i hydraulicznych.
Dodaje: – Wzrost zabudowy na terenach zagrożonych powodzią wynika zarówno z silnej presji inwestycyjnej, zwłaszcza w atrakcyjnych lokalizacjach nadrzecznych i nadmorskich, jak i a może przede wszystkim, z niedoskonałości systemu planowania przestrzennego. W efekcie to właśnie zmiany w zagospodarowaniu przestrzennym, a nie sam zasięg powodzi, są dziś bardziej czułym wskaźnikiem narastającego ryzyka.
Konsekwencje i wyzwania dla planowania przestrzennego w Polsce
Opisane zjawiska niosą istotne konsekwencje. Im większa zabudowa na terenach zalewowych, tym większe potencjalne straty materialne i społeczne w przypadku wystąpienia powodzi. Rosną również koszty związane z ochroną przeciwpowodziową oraz późniejszą odbudową. Warto przy tym podkreślić, że mapy zagrożenia powodziowego nie przedstawiają jednej konkretnej prognozy, lecz zestaw możliwych scenariuszy.
Wyniki analiz wyraźnie wskazują na potrzebę bardziej świadomego i wyprzedzającego planowania przestrzennego. Kluczowe staje się lepsze uwzględnianie danych naukowych w procesie podejmowania decyzji dotyczących zagospodarowania przestrzeni, zwłaszcza w kontekście zmieniających się warunków klimatycznych i hydrologicznych. Oznacza to konieczność nie tylko reagowania na zagrożenia, lecz przede wszystkim ich przewidywania i ograniczania poprzez odpowiednie zarządzanie przestrzenią.
– Największe napięcia między rozwojem urbanistycznym a bezpieczeństwem powodziowym widoczne są w dolinach głównych rzek Wisły i Odry, gdzie nakładają się procesy urbanizacji i zmiany w zasięgu zagrożenia, a także w strefach nadmorskich, takich jak okolice Szczecina i Trójmiasta, gdzie mimo ograniczonych zmian przestrzennych rośnie intensywność zabudowy. Wyniki badań mogą być bezpośrednio wykorzystane przez samorządy do lepszego planowania przestrzennego i zarządzania ryzykiem, przede wszystkim poprzez identyfikację obszarów wymagających szczególnej kontroli inwestycji – podsumowuje dr hab. Borowska-Stefańska prof. UŁ.
FINANSOWANIE:
Badania te były finansowane przez Narodowe Centrum Nauki w ramach konkursu OPUS w programie Weave (2023/51/I/HS4/00255) oraz współfinansowane przez Narodową Agencję Wymiany Akademickiej
Źródło: Borowska-Stefańska Marta, Dulebenets Maxim A., Wiśniewski Szymon: Changes in the extent of flood hazard zones and land use within them in Poland: a commune-level perspective, Journal of Environmental Policy & Planning, 2026, s. 1-29, DOI:10.1080/1523908x.2026.2656306
